P jak POCZĄTEK,POWITANIE,PAMIĘTNIK czyli o prowadzeniu bloga

P jak powitanie. Więc, witam wszystkich, którzy kiedykolwiek wejdą na tego bloga, którzy cokolwiek kiedyś coś przeczytają. P jak początek, a więc o początku tego bloga.
Po co mi blog ? Wiem ,głupie pytanie ale od czegoś trzeba zacząć. No więc, mam wrażenie ( od dawna) że mam coś czasem ciekawego do powiedzenia. To znaczy takie przemyślenia o życiu. Idę sobie rano, za wcześnie rano do szkoły , mijam ludzi na ulicy i układam sobie różne ciekawe teksty. Czasem wpadnie mi do głowy jakiś inteligentny pomysł, czasem jakiś ciekawy cytat. I zawsze tylko na tym się kończy bo nie mam gdzie tego zapisać. Dooobra, mam w głowie, ale ileż można gromadzić tam rzeczy ? Zawsze zostaje pamiętnik, ale tam zapisuje tylko to co jest dla mnie napraaawdę ważne… Dobra, przyznam się zapisuje tylko tam sprawy sercowe. I proszę się nie śmiać, że taka stara krowa jak ja nadal bawi się w pisanie pamiętnika. Ale dla mnie to jest taki moment refleksji, siadam sobie w pokoju, zakładam słuchawki, włączam muzykę i jestem tylko ja, długopis i zeszyt. I zapisuje to co dla mnie ważne.
Bo tak naprawdę pisanie pamiętnika nie jest głupie. Jest rodzajem terapii, przelewając swoje myśli na papier lub wystukując na klawiaturze(czy to blog czy pamiętnik) rozliczamy się z samym sobą. bo zawsze, każdy ma coś do powiedzenia, tylko czasem nie umie tego wyrazić.
No więc, chyba blog jest mi do czegoś potrzebny. Lubię pisać. Nooo może nie pisać, ale lubię rozmyślać. Lubię układać sobie w głowie coś co chciałabym powiedzieć. I dlatego założyłam tego bloga. Co prawda nie wiem czy uda mi się go systematycznie prowadzić, ale się postaram. Przedtem blog był dla mnie tylko blogiem z kolorowymi obrazkami, gifami i takimi rożnymi. I ja miałam bloga, bo każdy miał. Takie kolorowe byle co, co nudziło się po dwóch tygodniach, a notki były typu:” hej, co tam u Was. U mnie zajebiście! Oto kilka obrazków” Dobraaa, teraz wydaje mi się to głupie, ale przedtem to było całkiem na poważnie. Ale z wiekiem się z tego wyrasta jak z wielu innych rzeczy.

Tak, mój drogi, komputerowy pamiętniku. Prowadzenie bloga to będzie dla mnie nie mała przyjemność, może uda mi się coś ciekawego wymyśle. Czekając na autobus nie tylko będę sobie przypominała historię z ostatniego weekendu, wałkowała po raz setny ten sam temat. Będę układać nowe notki. I na pewno mi się uda. To będzie mój kącik refleksyjny, „coś” mojego. I oprócz tego ćwiczenie na język polski, choć nie mam problemu z pisaniem wypracowań. Po prostu muszę mieć odpowiedni pomysł a jak się rozpiszę to już jakoś samo idzie Ale szkoła to szkoła, ciekawe rzeczy nieczęsto się tam zdarzają.
I dziękuje mojemu nauczycielowi od polskiego, że na zadaniach klasowych pozwala nam słuchać muzyki(wielki plus dla pana, w tym jakże wielkim gronie minusów) !

Muzyka <3 ;P