brak czasu = brak weny

Nie mam czasu.
Nie mam weny.
Nie umiem nic konkretnego napisać.
Gdybym miała trochę czasu, ale cóż – sesja.
Pierwsza sesja w życiu, więc największy stres.
Nie wiem nawet, czego mam się uczyć, tyle tego jest.
I tutaj nasuwa się konkluzja, że warto było się uczyć na bieżąco, choć to wszystko kłamstwa, bo tak się nie da :D
A co pomiędzy nauką? Czas spędzony  z przyjaciółmi,  nowe kontakty i znajomości.
Jest fajnie, naprawdę fajnie ;)
A po sesji będzie jeszcze lepiej :D

potrzebuje melanżu, tak bardzo